Powrót do domu

Moja praca skończyła się jeszcze przed Bożym Narodzeniem, ale Mariusz 4 stycznia miał pojawić się świeży i wypoczęty przed swoim komputerem, więc jeszcze 1 stycznia zaczęliśmy powoli wracać do domu. Zakochani w lesie deszczowym pojechaliśmy nacieszyć się nim w...

Melbourne!

W australijskiej stolicy mody spędziliśmy trzy dni. Pierwszego, zaraz po przyjeździe poszliśmy na wystawę Andy’ego Warhola i Ai Weiwei. Pop-art jak pop-art jakoś specjalnie kręcący nie jest (oczywiście zależy dla kogo), ale prace Ai Weiwei’a w których mocno przebija...

The Grampians

Grampiany to najbardziej wysunięta na południe część Wielkich Gór Wododziałowych. W Grampianach zabawiliśmy tylko jeden, ale intensywny dzień. Zanim odwiedziliśmy trzy najbardziej rozpoznawalne miejsca: Pinnacles, Balconies i wodospady MacKenzie, wspięliśmy się na najwyższy szczyt w tych górach, czyli Mount William, by...

Pożar i deszcze.

Naszą dalszą drogą przez Wiktorię miała być Great Ocean Road, czyli 243-kilometrowy pomnik upamiętniający żołnierzy walczących i poległych w I Wojnie Światowej. Jednak to nie z tego powodu jest tak popularna, ale ze względu na leżące przy niej atrakcje,...

Wybrzeże Wapienne

Przez Południową Australię ruszyliśmy Wybrzeżem Wapiennym, czyli Limestone Coast, które dzięki swojej budowie posiada wspaniałe klify i jaskinie. Zanim dojechaliśmy nad ocean podziwialiśmy wysuszone krajobrazy „najbardziej suchego regionu na najbardziej suchym kontynencie”, gdzie jeziora tylko na mapie są zawsze, a...

Nasze pierwsze wakacje

Pojechaliśmy na wakacje. Nasze pierwsze wakacje w Australii, takie z wyznaczonym czasem i miejscem powrotu. Niby znów zapakowaliśmy kampera i ruszyliśmy w drogę, ale jednak zupełnie inaczej, tym bardziej,  że ta część Australii nie jest ani tak tak dzika, ...